piątek, 4 grudnia 2015

Bombki HONEYBALL.. DIY

Wir świątecznych przygotowań już mnie wciągnął.. a jak tam z Wami?

Ostatnio odwiedzam dużo sklepów, szczególnie w poszukiwaniu prezentów, 
ale oczywiście świąteczne "pierdółki" też przyciągają moją uwagę.
Sklepy oferują nam dzisiaj mnóstwo ozdób.. jednak ja nie mogę się do nich przekonać. 
Czasami na pierwszy rzut oka coś bardzo mi się spodoba ale cena i jakość wykonania powodują, 
że na nic się jeszcze nie skusiłam.
Za każdym razem myślę sobie "przecież ja mogę sama zrobić coś takiego albo nawet ładniejszego." ;)
A jaka satysfakcja i duma gdy choinka ustrojona własnoręcznie zrobionymi ozdobami.
I jeszcze te zachwyty koleżanek gdy odwiedzają nas przed świętami..

Zachęcam wszystkich do robienia własnych ozdób, dlatego dzisiaj przygotowałam dla was mój pierwszy tutorial. Właśnie wczoraj widziałam w jednym ze sklepów takie kule, troszkę większych rozmiarów w cenie 19,99 za sztukę.
Czy nie lepiej zrobić samemu? A jest to naprawdę bardzo proste :)


Do przygotowania Honeyball potrzebne nam będą:

szary papier, mleczna kalka (na pewno sprawdzą się tutaj także inne materiały)
zwykły klej do papieru
nożyczki
pędzelek do nakładania kleju
ołówek


 1. Z szarego papieru wycinamy kółka. Aby było szybciej złożyłam kilka warstw papieru, za szablon posłużyła mi puszka. Wiadomo, że im większe koło tym większa będzie bombka, moja ma średnicę 7,5 cm. Na jedną kulę potrzeba około 16-18 kółek.




2. Każde koło składamy na pół.


3.Następnie każde koło sklejamy smarując w środku cienką linię kleju tak, jak widać na zdjęciu poniżej. Aby każde koło było sklejone w tym samym miejscu wszystko robiłam na kartce, na której narysowałam sobie odpowiednie linie.
Zaznaczyłam, w którym miejscu mam kłaść kółka, linie z boku pokazują mi gdzie mam smarować klejem.


4. Kiedy wszystkie kółka są już sklejone w środku zabieramy się za sklejanie kółek do siebie.
Tym razem robimy klejem dwie linie, jedna w góry, druga u dołu. Aby wszystkie kółka były sklejone na tej samej wysokości znów korzystam z linii pomocniczych. Nie jest to oczywiście konieczne, ale postępując w ten sposób jestem pewna, że wszystko wyjdzie równo.


5. W wyjaśniony sposób sklejamy ze sobą wszystkie kółka. Na koniec rozwijamy to co nam wyszło i sklejamy do siebie dwa skrajne kółka w ten sam sposób.

Powinniśmy otrzymać efekt widoczny na zdjęciu poniżej.




Mam nadzieję, że wszystko jest zrozumiałe. Bombki są naprawdę proste w wykonaniu a bardzo efektowne. Jeszcze nie wymyśliłam jak przyczepić do nich nitki do zawieszenia na choinkę lub gałązki. Na razie czekają na drzewko "leżakując" w metalowym koszyczku.


Zachęcam wszystkich do robienia ozdób. Jeśli czegoś nie wyjaśniłam dokładnie piszcie, jest to mój pierwszy tutorial więc zbieram dopiero doświadczenia :))

Życzę miłych przygotowań do świąt i pozdrawiam ciepło..



14 komentarzy:

  1. Wyjasniłaś super fajnie! :) Kiedyś już próbowałam ale z bibułą i byłam średnio zadowolona z efektu mojej pracy ale szary papier to jest to!
    Pozdrawiam!
    Edyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :))
      Z szarym papierem pracowało mi się super..
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
    2. dzięki za inspirację-fajny sposób na zabawę z dziećmi

      Usuń
  2. Ale fajne :) Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam się siebie na rozdanie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Już odwiedziłam.. uwielbiam konkursy :))

      Usuń
  3. A ja myślałam, że to trudne:) Świetny tutorial! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszy rzut oka wyglądają na trudne, a wcale nie są :))
      Dziękuję, bardzo mi miło .. :))

      Usuń
  4. Wyszło super! Kto by pomyślał, że to przecież wcale nie jest takie skomplikowane i można taką dekorację w prosy sposób zrobić samemu :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor papieru pięknie gra z miedzianym odcieniem koszyka!
    Wesołych Świąt! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kule:-)
    Radosnego Świętowania!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele razy widziałam takie bombki, ale zawsze wydawało mi się, że albo nie starczy mi zdolności manualnych albo cierpliwości. A tu okazuje się, że to całkiem proste, choć pewnie czasochłonne. I co prawda już po świętach, ale przecież takie kule można połączyć ze sobą i np. zawiesić w oknie jak cotton balls, by pełniły rolę dekoracji zimowej :) Zresztą, nawet w koszu wyglądają fajnie, tak subtelnie i „ekologicznie” Miałaś świetny pomysł, bo faktycznie cena marketowych ozdób czasami jest (delikatnie mówiąc) wygórowana. Nie ma to jak DIY :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojeju, jakie piękne! I na pewno będą lepszą alternatywą dla mojego kota niż klasyczne bombki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, wspaniałe są :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo starannie Ci to wyszło! Fajnie, że robisz takie rzeczy:) Dajesz dużo inspiracji innym;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń